Jeżeli witryna klienta jest widoczna w Google.pl i ma na sobie sekcję z cudzym, sponsorowanym contentem, na przykład partnerstwo kasyn, porównywarkę pożyczek albo agregator kuponów, to od 30 sierpnia 2026 roku zasady gry zmieniły się właśnie dla polskiego wyszukiwania. Polska należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a nowa zasada Google jest powiązana z tym, skąd fizycznie szuka użytkownik, a nie z tym, gdzie zarejestrowana jest witryna. To nie jest odległa wiadomość regulacyjna, tylko bezpośrednia zmiana działania konkretnej sankcji dla ruchu z Polski.
Co w ogóle karze ta polityka
Site reputation abuse policy Google jest wymierzona w schemat zwany zwykle parasite SEO: słaby, zewnętrzny wydawca umieszcza sponsorowaną sekcję, na przykład recenzje kasyn, porównania pożyczek albo agregatory kuponów, na silnej, uznanej domenie bez rzeczywistego związku redakcyjnego z resztą witryny, licząc na jej autorytet w wynikach wyszukiwania. Do 30 sierpnia ręczna sankcja za to obniżała całą domenę, a nie tylko problematyczną sekcję, również w polskich wynikach.
Co dokładnie zmieniło się 30 sierpnia dla Polski
Dla użytkownika, który fizycznie szuka z kraju wewnątrz EOG, w tym z Polski, sankcja site reputation abuse nie obniża już całej domeny w wynikach, które widzi ten konkretny użytkownik. Zamiast tego Google może technicznie oddzielić problematyczną sekcję, aby rankowała osobno, na własnych, znacznie słabszych sygnałach. Sekcja ta nie korzysta już z autorytetu głównej domeny, ale też nie ciągnie w dół reszty witryny dla polskich użytkowników. Dla ruchu spoza EOG ta sama sankcja działa jak wcześniej, w pełnej sile.
Dlaczego do tego doszło
Komisja Europejska wszczęła dochodzenie w sprawie tej polityki w ramach Digital Markets Act po skargach wydawców, że sankcja obejmowała także legalne partnerstwa white-label obok jawnego parasite SEO. W obliczu ryzyka kary sięgającej 10% globalnych rocznych przychodów za naruszenie DMA, Google skorygował egzekwowanie zasad właśnie dla użytkowników szukających z EOG, nie kwestionując dochodzenia aż do rozstrzygnięcia.
Co to oznacza dla witryn widocznych w Polsce
- Witryna z realnym ruchem z Polski, która wcześniej traciła widoczność w całości przez jedną problematyczną sekcję, teraz zachowuje normalną widoczność reszty domeny dla polskich zapytań.
- Sama problematyczna sekcja nie staje się bezpieczna: oddzielona od głównej domeny, zwykle rankuje znacznie słabiej niż wcześniej.
- Powiadomienie o ręcznej sankcji w Search Console i procedura reconsideration request nie zmieniają się. Zmienia się tylko końcowy efekt widoczności dla polskich użytkowników.
- Ruch z tej samej witryny spoza EOG nie jest w ogóle dotknięty tą zmianą.
Praktyczna checklista
- Jeżeli witryna z realnym ruchem z Polski miała kiedykolwiek sankcję site reputation abuse, sprawdź widoczność osobno dla polskich zapytań, a nie na podstawie mieszanych, globalnych danych.
- Każda sekcja sponsorowana umieszczona na cudzym autorytecie pozostaje wysokim ryzykiem: po prostu teraz sama zawodzi, zamiast ciągnąć w dół całą domenę dla polskiej publiczności.
- Do audytu dla polskiego rynku warto dodać osobny krok sprawdzania segmentacji ruchu według kraju dla kont z historią takiej sankcji.
Najczęstsze pytania
Czy to oznacza, że za site reputation abuse nie karze się już w polskich wynikach? Nie. Problematyczna sekcja zostaje oddzielona i rankuje słabo sama w sobie. Zmieniło się to, że reszta domeny nie jest już obniżana razem z nią dla polskich użytkowników.
Czy dotyczy to tylko witryn zarejestrowanych prawnie w Polsce? Nie. Zasada zależy od tego, gdzie fizycznie znajduje się szukający użytkownik, a nie od rejestracji witryny czy firmy.
Czy problematyczną sekcję sponsorowaną można teraz bezpiecznie zostawić bez zmian? Nie, oddzielona od głównej domeny nadal traci większość swojej wagi w wynikach wyszukiwania.
Czy powiadomienie o ręcznej sankcji znika z Search Console? Nie, powiadomienie i procedura reconsideration request pozostają bez zmian.
Dlaczego ta zasada dotyczy Polski, ale nie USA czy Ukrainy dla tej samej witryny? Ponieważ Polska należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a zasada jest ściśle powiązana z ruchem wyszukiwania z EOG.
Czy warto przez to zmienić podejście do audytu dla polskiego rynku? Tak, sprawdzenie istnienia ręcznej sankcji i osobna analiza ruchu właśnie z Polski powinny stać się standardowym krokiem audytu.
Podsumowanie
Dla tych, którzy pracują właśnie z polskim rynkiem, to nie odległa historia regulacyjna, tylko bezpośrednia zmiana działania jednej konkretnej sankcji dla ruchu wyszukiwania z Polski. Sam schemat z cudzym, sponsorowanym contentem nadal jest karany. Zmieniło się to, że problematyczna sekcja nie ciągnie już za sobą całej reszty legalnej witryny dla odbiorców szukających z Polski.
Więcej o politykach antyspamowych Google w rozbiorze sierpniowej aktualizacji antyspamowej Google 2026.

